Zaczyna się karnawał…
luty 3, 2008 autor panamadventure
Piątek, 1 luty
Po powrocie z San Blas odebraliśmy z wypożyczalni samochód (Toyota Yaris w wersji sedan, jakiej jeszcze w Danii nie widzieliśmy), spakowaliśmy wszystkie nasze rzeczy, pożegnali się z psem i razem z Nelly, Gabrielem i Roberto oraz mnóstwem jego przyjaciół pojechaliśmy do Chitré, gdzie odbywa się jedna z najlepszych imprez karnawałowych w Panamie.
Kiedy dotarliśmy do Chitré była już godzina 1 w nocy. Mieliśmy mieszkać w domu, należącym do rodziny narzeczonej Roberta, Verenice. Gdy przyjechaliśmy, w domu było już pełno ludzi, gdyż przyjaciele Roberta dotarli tu przed nami. Niektórzy z nas (w tym my dwoje) mieli zapewnione spanie w domu, natomiast ”młodzi” rozbili namioty w ogrodzie. Z głośników jednego z samochodów całą noc brzmiała głośna muzyka, podczas gdy ”młodzi” bawili się w ogrodzie – nam to jednak zupełnie nie przeszkadzało, bo byliśmy tak zmęczeni po długiej podróży samochodem, że natychmiast zasnęliśmy.