luty 5, 2008 autor panamadventure
Niedziela, 3 luty
Rano pojechaliśmy na ”culecos” odbywające się w pobliskim mieście Las Tablas. Nie zostaliśmy tam długo, bo miasto było tak zapchane ludźmi, że nie dało się przez ten tłum przejść.
A w domu – znowu impreza! Jeden z chłopaków, Benny, otworzył klapę bagażnika swojego samochodu i oczom naszym ukazały się ogromne głośniki, wypełniające cały tył samochodu na szerokość i wysokość! Benny podkręcił odtwarzacz w samochodzie do maksimum, aż było widać, jak membrany głośników poruszały się w takt muzyki – no i można było imprezować:
Wieczorem znowu udaliśmy się do miasta, gdzie zabawa trwała dalej: najpierw odbył się koncert z udziałem panamskich gwiazd reggaeton’u, m.inn. La Factoria i Mr. Junia, a później ”comparsa”. Parady mają codziennie inny temat, a tego wieczoru były to tradycyjne suknie ludowe, tak zwane ”polleras”. Parada odbywa się na zasadzie konkursu między dwoma dzielnicami miasta, ”Calle Arriba” i ”Calle Abajo”, gdzie każda z dzielnic, do akompaniamentu swojej własnej orkiestry, stara się przedstawić jak najpiękniej przybrany wóz i jak najpiękniej ubrane i przystrojone kobiety. Kobiety te mają na sobie tradycyjny ubiór i biżuterię wartości kilkudziesięciu tysięcy dolarów – ręcznie haftowane suknie, złote naszyjniki i biżuterię do włosów zrobioną z prawdziwych pereł – co czyni panamski stój ludowy najbardziej kosztownym w całej Ameryce Łacińskiej.